Historia Warszowa


Świnoujście jest jedynym miastem w Polsce leżącym na 44 wyspach, z czego tylko trzy: Uznam, Wolin i Karsibór są zamieszkałe. Wśród tych trzech wysp nietypowe jest pochodzenie wyspy Karsibór. Stanowiła ona niegdyś całość z wyspą Uznam. W 1880 roku chcąc skrócić drogę wodną ze Świnoujścia do Szczecina przekopano siedmiokilometrowy kanał nazwany Kaiserfahrt (Kanał Cesarski), obecnie Kanał Piastowski, odcinając po prostu część wyspy. Wyspę w ten sposób utworzoną nazwano Karsibór od nazwy wioski jaka w tym miejscu wówczas istniała. Nazwa Świnoujście do połowy XX wieku obejmowała tylko część leżącą wzdłuż zachodniego brzegu Świny na wyspie Uznam i to dopiero od 1743 roku w związku z projektem budowy portu u ujścia Świny, w okolicach przeprawy promowej między dwiema osadami West Swine i Ost Swine (dzisiejszy Warszów).

Początki prawobrzeżnej osady są mało znane. Jednak już w XIII wieku istniała tam mała osada, której mieszkańcy utrzymywali się z obsługi przeprawy przez Świnę, rybołówstwa i rolnictwa. Rozwój osady nastąpił wraz z rozwojem portu w Świnoujściu. Mężczyźni znaleźli zatrudnienie przy licznych budowach związanych z portem, pilotażem statków. Coraz bardziej rozwijała się też przeprawa promowa - dzierżawiona wtedy (do 1854 roku) przez jedną z rodzin, nazwiskiem Jahnke. Obok przeprawy szybko też stanęła gospoda w której podróżni spędzali czas czekając na prom. Cieszyła się ona dużym uznaniem nie tylko wśród podróżnych ale i wśród mieszkańców po obu stronach rzeki.

Osada ta nigdy nie osiągnęła statusu takiego jak jej bliźniacza siostra West Swine. Była jednak ważnym zapleczem gospodarczym. Tutaj też najwcześniej, bo już w latach 1848 - 1860 zbudowano twierdzę portową. Później gdy rozrastały się nadbrzeżne forty straciła swoje pierwotne znaczenie ogniowe stając się zapleczem magazynowym i węzłem telekomunikacyjnym, połączonym specjalnym promem fortecznym ze świnoujskim zespołem wartownym. Rozebrano ją w latach 70 -tych XX wieku w związku z rozbudową Świnoportu.

Po wschodniej stronie Świny w miejscowości Osternothafen (Chorzelin - latarnia, forty Gerharda, bunkry) już w 1805 roku zapalono prymitywną latarnię morską - drewnianej konstrukcji, wyposażoną w system luster. Jednak to na Warszowie, w samym centrum dzielnicy tuż obok szkoły na ulicy Sosnowej znajduje się zabytek przyrodniczy - tzw. Dąb Latarników. Jest to dąb szypułkowy mierzący w obwodzie ponad 6 metrów i liczący ponad 500 lat. Według legendy już w czasach słowiańskich, aby ułatwić statkom bezpieczne wejście do przystani rozpalano na wydmach olbrzymie ognisko. Obowiązkiem dawnych latarników było stałe utrzymywanie ogniska. Teren w pobliżu był cały zalesiony, nie było więc problemu ze zdobyciem surowca na ognisko. Powracającym za dnia żeglarzom drogę wskazywał obłok dymu. A w nocy płomień ognia. W czasem pobliskie lasy zostały wycięte na opał. Został tylko samotny dąb, pod którym pilnujący ognia chronili się przed słonecznym skwarem, deszczem oraz odpoczywali nocą. Tutaj opowiadano sobie niesamowite historie o zamorskich krajach i przygodach żeglarzy. Z czasem dąb urósł do rangi drzewa - symbolu. Nie sposób nie zauważyć tu analogii między Dębem Latarników a dębem Dewajtis z powieści Rodziewiczówny pod tym samym tytułem.

Spacerując po Warszowie być może odnajdziemy jeszcze fundamenty dawnego kościółka ewangelickiego zbudowanego w latach 1908 - 1910 na fundamentach z granitu, przy obecnej ulicy Norweskiej. Zostało też jeszcze trochę XIX wiecznej zabudowy przede wszystkim wzdłuż ulicy Barlickiego, które przypominają czasy dawnej prosperity. Po wojnie tutaj właśnie w 1953 roku zaczęto budowę pierwszych bloków mieszkalnych. Wcześniej nieco (w 1946 roku) doprowadzono też w czasie naprawy napowietrznej linii energetycznej energię elektryczną. W 1959 roku zbudowano przystań promową, a w 1966 oddano do użytku stację PKP. W marcu 1966 roku rozpoczęto prace ziemne pod budowę Świnoportu a już w czerwcu 1968 oddano Świnoport II. Ogólnie jednak dzielnica ta jest trochę zaniedbana, chociaż ma wszelkie predyspozycje, aby w przyszłości stać się luksusową dzielnicą willową Świnoujścia, ze względu na swoje położenie i możliwości rozbudowy.

Kończąc można dodać, że dzisiejsi podróżni bez problemu kupują bilety do Świnoujścia na stacjach kolejowych. Do końca lat 50 - tych XX wieku nie było to takie oczywiste, z tego prostego względu, że stacja taka nie figurowała w spisach PKP. Wiemy, że stacja PKP znajduje się po wschodniej stronie, właśnie na Warszowie, a Poznańska Regionalna Komisja Ustalania Nazw Miejscowości przemianowała Warszów na Odrę, a PKP wprowadziła na biletach nazwę Odra Port. Dopiero w 1959 roku, kiedy to 28 sierpnia tego roku Uchwałą Wojewódzkiej Rady Narodowej przyłączono Warszów do Świnoujścia, PKP przywróciła normalną nazwę.